Mając 6-7 lat rodzice zapisali mnie do MDK na zajęcia z akrobatyki. Przyznam szczerze , że niewiele pamiętam z tamtych lat jeśli chodzi o treningi . Bardzo lubiłam na nie chodzić , było dużo rozciągania , trochę tańca , niestety musiałam zrezygnować a raczej rodzice podjęli taką decyzję ze względu na wadę wzrostową kręgosłupa . Moje ciało rosło a kręgosłup nie nadążał i sport taki jak akrobatyka nawet w takiej amatorskiej formie nie był wskazany .
Po 15 latach wróciłam jak widać do gimnastyki :) choć troszeczkę się różni od typowej akrobatyki. Chyba gdzieś w głębi było to moje małe marzenie które kiedyś nie miało szans się spełnić .
Tak czy inaczej nie o tym ... dzisiaj po 15 latach znów położyłam nogi , a raczej paluszki za głową !! Kiedyś potrafiłam w takiej pozycji oglądać bajki , ale będąc dzieckiem zupełnie inaczej rozciąga się ciało , teraz nie jest to już takie przyjemne ani łatwe , na jakikolwiek progres trzeba czasu. Ale wciąż jak już wspominałam lubię się rozciągać , tak już zostało z tamtych lat.
Moim celem rurkowego rozciągania jest rainbow marchenko , chyba najpiękniejszy szpagat nie tylko na rurce . Liczę , że jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli to zdążę w tym roku - choćby w grudniu :)
Na zdjęciu Anastasia Sokolova jedna z najpiękniej rozciągniętych pole dancerek na świecie .

